Maćkowóz :) czyli kolejne turbo w tym samym kombiaku :) => 19T / HL

Hej,

kontynuacja historii zaczętej daaawno temu, auto to samo, kierowca ten sam, ale osprzęt ponownie inny 🙂

[polift] Modyfikacja auta z hirschem – stg2 z turbo Aero czyli setup 14T i 440cc

Potem ‘sytuacja się rozwineła’ i Maciek pojawiał się kolejny (i kolejny i kolejny) raz, tym razem z 16T 🙂 Auto wystroiliśmy na benzynie, gaz dostroiliśmy pod nowe parametry w ECU, ponownie jechało lepiej niż poprzednio tym razem mając ok 275KM 400Nm, i taki stan utrzymał się przez kolejnych kilka miesięcy, aż… do znudzenia.. 🙂

Żeby nie było tak pięknie i kolorowo – gdzieś ‘po drodze’ okazało się też że jak to w polifcie uklepały się gniazda zaworowe (przebieg silnika przekracza 300tys km), auto zaczęło gorzej odpalać i pojawiał się missfire na jednym cylindrze, podejrzenia padały na walnięty wtryskiwacz, został wymieniony, jednak to nie pomogło – dopiero test kompresji na zimnym (KLIK po opis problemu) ujawnił smutną prawdę – więc robiliśmy w nim i głowiczkę i rozrząd 🙂 a przy okazji zamontowaliśmy też wałki z wersji B207R

Kolejnym etapem było zamontowanie podstawy puchy filtra z B207R/TID i turbo 19T z wirnikiem L, a także wymiana wtryskiwaczy 440cc na 525cc, co zaowocowało takim oto wynikiem:


Gdzieś w ‘międyczasie’ wpadło też sprzęgło z dociskiem z B235R + tarcza w Kevlar, bo seryjne przestało przenosić moment, co raczej nie dziwi, a przy kolejnej ‘koleżeńskiej wizycie’ zamontowaliśmy wydech z 2.8T, szykując sie znów do czegoś więcej, choć w mojej głowie pojawiała się myśl ‘a może już mu wystarczy’ haha 🙂

no i stało się – kilka dni temu zrobiliśmy kolejny upgrade 🙂 turbosprężarka 19T została przebudowana by https://www.facebook.com/tomczukcustoms/ do specyfikacji ‘HL’, a więc roztoczone żeliwo + inny wirnik

(na foto kolejno od lewej – 14T/6cm, 16T/5cm, 18T/6cm, 19T/HL)

Pare godzin strojenia do nocy, a przede wszystkim kalibracji doładowania – bo przy turbo z taką bezwładnością trzeba być dość precyzyjnym, inaczej łatwo doprowadzić do overboostów – jak już się zacznie rozpędzać to w nieskończoność 🙂 kilkanaście flashowań ECU, trochę czasu poświęcone skalibrowaniu instalacji LPG opartej o sterownik KME Nevo 4, parownik MJ Power, no i jest nowy wynik:

pomiar na biegu 3cim (więc lekko zaniżony)

Specyfikacja w wielkim skrócie:

  • fabrycznie 1.8t z 5-biegową FM57
  • docisk B235R, tarcza Kevlar
  • turbo 19T/HL żeliwo z 14T 6cm^2
  • wtryski bosch 525cc
  • 3″ długie DP by bizongarage
  • wydech Y z 2.8T
  • FMIC 550×230 by fmic.pl

Jak to jeździ? chyba nie muszę pisać… 🙂 wrażenia są napraaaawdę przyjemne, o dziwo trakcja też jest niezła – bezwładność sporego turbo w pewnym sensie jej sprzyja, a warto też dodać – z drugiej strony – auto na trasie, przy umiarkowanym stylu jazdy wręcz zachwyca ekonomią 🙂 trasa Pułtusk-Szczecin (560km w jedną) typowo owocuje wynikiem ok 11l LPG/100km, jak widać turbodziura w 2.0t ma też swoje plusy.

Mam tylko nadzieję, że przynajmniej na jakiś czas jest to setup docelowy 😉

Ktoś zapyta ile $$ to pochłonęło… odpowiem: sporo, ale za to jaka frajda 🙂

Ktoś zapyta czy da się więcej? odpowiem: oczywiście że tak. Tyle że biorąc pod uwagę wkład w auto warto wykazać choćby odrobinę rozsądku 🙂

Pozdro!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.