[polift] długo kręci lub ciężko odpala?

Hej!

Postanowiłem opisać coraz częściej spotykaną usterkę w poliftowych 9-3 które do mnie trafiają – mowa o autach z silnikiem 1.8t/2.0t/2.0T w wersjach nie-BioPower (kluczowe!).

Typowo wygląda to w ten sposób:

  • ciężko uruchomić zimny silnik – im zimniejszy/im niższa temperatura otoczenia tym gorzej
  • jak już odpali to pracuje nierówno, by po kilkudziesięciu sekundach praca się ustabilizowała
  • ciepły startuje wyraźnie lepiej niż całkowicie zimny
  • na zimnym pojawia się wyczuwalne w plecach wypadanie zapłonu, nierówna praca, drżenie, w skrajnych przypadkach miganie kontrolki check engine (co zawsze oznacza missfire). Mogą pojawić się błędy: P0301…P0304 oraz P0300

Co zrobić z takim pacjentem?

Pierwsza rzecz od jakiej bym zaczął – aby nie marnować czasu i kasy na szukanie przyczyny w osprzęcie – to test kompresji. Należy go wykonać na zimnym silniku, najlepiej po kilku(nastu) godzinach postoju. Zdejmujemy pokrywę cewek, odkręcamy cewki, odpinamy wtyczki (bez obciążenia łatwo je uszkodzić) i wykręcamy świece zapłonowe. Wkręcamy przyrząd pomiarowy, gaz w podłogę (ważne – otwarcie przepustnicy!) i kręcimy trzymając kciuki 😉

W zasadzie możliwości są dwie – albo będzie dobrze, albo nie – jak na zdjęciach poniżej 🙂

norma dolna mówi o 12.4 bar, typowo silniki te wykazują 13.5-14.5 bar.

dla optymistów: w tym pierwszym przypadku jeśli kompresja jest dobra – jak to mówią ‘don’t boat yourself’, czyli ‘nie łódź się’ 😉 – to szukamy przyczyny gdzie indziej – często winny jest układ zapłonowy lub paliwowy, a konkretniej wtryskiwacze lub regulator ciśnienia paliwa czy pompa. Podobny przypadek opisałem tutaj.

dla realistów: jeśli kompresja wyszła słabo – zwykle na jednym/dwóch cylindrach będzie to wynik rzędu 6bar, to składamy osprzęt do kupy, odpalamy, robimy 10-kilometrową rundkę i mierzymy ponownie. Można także wykonać próbę olejową. Prawdopodobnie ‘na ciepło’ wyniki będą znacznie lepsze, co tylko potwierdza wystąpienie usterki

A tak wyglądają uszkodzone zawory dolotowe – przyczyna problemów, zobaczcie co się dzieje ‘po obwodzie’ – są cienkie i ostre jak żyletka:

Co to oznacza? Nie mniej, nie więcej jak tyle że Twoje auto także dotknął problem zaworów dolotowych – osiadają i tracą szczelność – dlatego zimny silnik ma niską kompresję. Po jego rozgrzaniu jest już dużo lepiej (rozszerzealnosć temperaturowa metali) dlatego kompresja wzrasta. Nie ma na to innej metody jak: demontaż głowicy, wymiana zaworów dolotowych, docieranie, planowanie i ponowny montaż. Koszta są na poziomie ok 2000-2500zł wliczając w to robociznę i koszta części, uszczelek itd.

A wszystko to, bo w okolicy 2007r zmieniono dostawcę zaworów, można wnioskować że księgowy GM chciał oszczędzić 10zł na kebaba 😉

Na saabworld.net jest nawet spory temathttp://saabworld.net/showthread.php?t=28085 – wart uwagi, gdzie masa użytkowników opisuje właśnie takie objawy. Część aut została naprawiona już na gwarancji – jeśli auto jeździło sporo to zwykle usterka pojawiła się jeszcze zanim gwarancja minęła, natomiast spory procent aut musiał/musi być naprawiony z kieszeni użytkownika.

A tutaj filmik z wyjaśnieniami jakiegoś Pana 🙂 wspomniano o modelach z lat “06-08” jednak problem z pewnością dotyczy także późniejszych.

Myślę że niektórzy zastanowią się nad sensem naprawy takiego silnika, teoretycznie można go wymienić na inny. Przy czym pamiętajcie że kupując używany silnik (ceny są od 700zł) nie do końca wiadomo co trafimy. Może będzie wymagał wymiany rozrządu? może dół jest w gorszym stanie niż obecny?

Moim zdaniem warto naprawiać głowicę, tym bardziej że usterka dotyczy najczęściej silników z przebiegami rzędu 100tys kilometrów (!!), takie auto dobrze zrobione śmiga jak nowe. Inna sprawa jeśli silnik ma większy przebieg, rzędu 250-300tys km (autentyczny), wtedy rozważałbym zakup NOWEGO. a takie są dostępne np. w http://sweden-parts.pl na warszawskim Okęciu, w cenie poniżej 5000zł – dobra cena, bo sam rozrząd to wydatek ok. 2500-3000zł z robocizną 😉

I jeszcze link do garści informacji nt samych zaworów i ich numerów: http://www.engineprofessional.com/TB/TB011117-1.pdf

Przy okazji dodam, że usterka ta zupełnie NIE dotyczy wersji BioPower, które miały wzmocnioną (a może normalniejszą..?) głowicę. BioPower ma inne, lepsze zawory, które pasują w miejsce zwykłych/kiepskiej jakości, więc WARTO wymienić właśnie na takie – temat będzie z głowy na setki tysięcy kilometrów.

Tak czy siak, dla potencjalnych przyszłych nabywców polifta: proście sprzedawcę aby auto było całkowicie ‘zimne’ i ‘nie palone’ przez co najmniej kilka godzin przed Waszymi oględzinami. Wielu się nacięło.

Pozdrawiam

12 thoughts on “[polift] długo kręci lub ciężko odpala?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.